Nowodworek dla Przyszłości – tydzień drugi

Witajcie w drugim tygodniu wyzwania – „Problemów bez liku niesie życie w plastiku” 

Przeciętny konsument używa plastikowych opakowań praktycznie do wszystkiego: zakupów, przechowywania żywności, zbierania odpadów. Mało kto zastanawia się nad tym, gdzie trafiają zużyte opakowania i jakie są ich losy w środowisku.  

Trudno nam się bez plastiku obyć, jednak mamy wpływ na to, jak się z nim obchodzimy. A co najważniejsze – mamy wybór. Największą zaletą plastiku – z użytkowego punktu widzenia – jest jego wyjątkowa trwałość. Dlatego warto sobie uświadomić, że używanie plastiku w postaci jednorazowej, czyli tylko przez chwilę, jest pozbawione sensu. Skoro producenci tego nie wiedzą albo tę wiedzę ignorują, to może my – konsumenci – możemy im to uświadomić, nie używając chociażby tzw. jednorazówek. 

Plastik – ekologicznie nieobojętny 

Plastiki towarzyszą nam od niedawna. Ich produkcję na wielką skalę zapoczątkowano około 70 lat temu. Niezwykłą karierę zawdzięczają swoim nadzwyczajnym właściwościom, do których można zaliczyć ich wytrzymałość, odporność na działanie czynników zewnętrznych, względną łatwość produkcji i jej niskie koszty, a także niewielką masę i związane z nią niskie koszty transportu.  

Rocznie produkujemy blisko 350 mln ton. W ciągu niemal 70 lat na świecie wyprodukowano w sumie ponad 8 mld ton tworzyw sztucznych. Szacuje się, że tylko niewielką część tej wartości poddano recyklingowi (około 9 proc.), niewiele więcej spalono w specjalnych spalarniach, a niemal 80 proc. trafiło na składowiska odpadów. Biorąc pod uwagę fakt, że tworzywa sztuczne są niezwykle trwałe, a ich rozpad może zająć nawet kilkaset lat, można z całym przekonaniem stwierdzić, że większość tworzyw wyprodukowanych od lat 50. XX wieku ciągle jeszcze jest z nami tu – na Ziemi – w jakiejś niedającej się bliżej sprecyzować formie!  

Rozpad  

Mimo że plastik jest niezwykle trwały, to jednak przecież nie trwa wiecznie i z czasem, pod wpływem różnych czynników środowiskowych, ulega procesowi starzenia i rozpada się na coraz mniejsze fragmenty. Czy jednak jest się z czego cieszyć? Bo czy fakt, że foliowy worek czy butelka rozpadną się w końcu na drobne cząstki, to powód do zadowolenia? Nie, bo te drobne cząstki – choć co prawda dla nas niewidoczne – mogą stanowić większe zagrożenie niż obiekt, z którego powstały. Tak zwany mikroplastik, bo to o nim mowa, to nic innego jak plastik w skali mikro.  

Mikroplastiki powstają nie tylko z rozpadu tworzyw sztucznych. Są też celowo produkowane z zamiarem wzbogacenia nimi różnych produktów codziennego użytku, takich jak: kosmetyki, środki czystości czy detergenty, by poprawić np. ich lepkość, ścieralność czy nadać im połysk. Cząstki te wraz ze ściekami spływają z naszych gospodarstw domowych do oczyszczalni ścieków, które tylko częściowo je eliminują, a stamtąd wraz z wodami rzek spływają do mórz i oceanów, które są końcowym odbiorcą wszystkich zanieczyszczeń. I tak oto wraz z wodami Wisły do Bałtyku płyną różnorodne, kolorowe granulki, wielokształtne fragmenty tworzyw i włókna. Wszystkie plastikowe śmieci pływają w toni morskiej, a z czasem opadają na dno. Zwierzęta często połykają te śmieci zwiedzione ich wyglądem, kształtem lub kolorem.  

Sposoby ograniczenia zagrożeń 

Niestety, trudno jest i będzie powstrzymać tę ekologiczną katastrofę; można jedynie ograniczać przyczyny powstawania zagrożeń. Gdyby nagle zaprzestano produkcji tworzyw sztucznych, to w oceanach wciąż pozostaną miliony ton pływających odpadków. Nawet gdyby w wyniku ewolucji powstały mikroby zdolne do ich biodegradacji, to sam proces musiałby zająć przynajmniej kilka tysięcy lat. Recykling jest rozwiązaniem połowicznym, bo tylko część wytwarzanych dziś plastików nadaje się do poddania temu procesowi. Ekolodzy proponują zmiany prawne, by przedmioty trafiające do szerokiego użytku były produkowane właśnie z takiego rodzaju tworzyw. Istnieje również możliwość pozyskiwania energii w procesie recyklingu. Inne rozwiązanie mogą stanowić biodegradowalne polimery, które rozkładają się do ditlenku węgla i wody bez powstawania substancji toksycznych 

A jakie są Wasze spostrzeżenia związane z wykorzystaniem plastiku w życiu codziennym?  

 

Źródło: 

–  Heimowska A., Krasowska K., Rutkowska M., Degradability of different packaging polymeric materials in sea waterGreen shipseco shippingclean seas, The 12th Annual General Assembly of IAMU, red. B. Łączyński, R. Starosta, Akademia Morska w Gdyni, Gdynia 2011.  

 Okraszewski M., Wyspa śmietnik na Pacyfiku, „Punkt”, 2013, nr 4.  

 Rutkowska M., Heimowska A., Degradacja materiałów polimerowych pochodzenia naturalnego w środowisku wody morskiej, „Polimery”, 2008, nr 53, s. 854–867.  

 Rutkowska M., Heimowska A., Krasowska K., Janik H., Biodegradability of polyethylene starch blends in sea waterPolish Journal of Environmental Studies, 2002, No. 11(3), p. 267–274.  

Zaczerpnięte z: 

– dr hab. Urban – Malinga Barbara, Plastik – ekologicznie nieobojętny, Magazyn Polskiej Akademii Nauk, 3/63/2020 

– Heimowska Aleksandra, Zagrożenia dla środowiska morskiego dryfującymi materiałami polimerowymi, Zeszysty Naukaowe Akademii Morskiej w Gdyni, nr 93, czerwiec 2016