W ostatnim czasie często słyszymy o atakach terrorystycznych. Jeden z nich miał miejsce tydzień temu w Tucholi. Różnił się on jednak od innych ataków, gdyż na szczęście były to tylko ćwiczenia.

 

Do akcji włączyło się nasze liceum a dokładniej klasa IId z moim gościnnym, reporterskim udziałem, na czele z panem wicedyrektorem Wojciechem Ziółkowskim. Naszym zadaniem było między innymi odegranie roli zakładników w porwanym przez terrorystów autobusie.

 

Zaczęło się od charakteryzacji – na twarzach niektórych uczniów pojawiła się sztuczna krew i rany. Potem zaczęła się prawdziwa akcja. Trafiliśmy do autobusu, do którego weszli też domniemani terroryści, słyszeliśmy negocjacje z policją i strzały, które oddawali w ich stronę. Przez okna autobusu widzieliśmy również liczną gromadę ludzi, którzy przyszli obejrzeć zdarzenie mimo bardzo złej pogody.

 

Oprócz autobusu w całym zajściu brał udział również samochód, który zderzył się z naszym autobusem. Siedział w nim Patryk Drygała, nazwany na czas akcji Karolem.

 

Po pewnym czasie z pojazdu wybiegła większość zakładników. W środku zostało ich jeszcze dwóch – Michał Barczyk i Jakub Drzycimski, którzy zostali przetrzymani aż do wrzucenia granatu hukowego do autobusu.

 

Nasze największe zainteresowanie zdobyli panowie z grupy antyterrorystycznej, budzili w nas respekt i szacunek. Cała akcja była bardzo wiarygodna i dobrze zorganizowana. Dla nas, uczniów była ona ciekawym przeżyciem, które uświadomiło nas, że zagrożenie życia może czyhać zawsze i wszędzie.

 

Oczywiście nasz udział w tym symulowanym zagrożeniu terrorystycznym został nagrodzony, otrzymaliśmy podziękowanie od Starosty Tucholskiego i materiały do charakteryzacji. Ponadto można było nas znaleźć w Tygodniku Tucholskim i Gazecie Pomorskiej.

Milena Przygoda