You are currently viewing League of Legends w Nowodworku

Heraklit z Efezu około 2500 lat temu, w początkach greckiej myśli filozoficznej, stwierdził, że „wszystko płynie”. Ciekawe, czy wiedział, jak wielkim jest wizjonerem? Bo świat nieustannie mknie do przodu. Około 1500 lat temu znaliśmy już grę w szachy, a od 98 lat istnieją szachowe olimpiady. Kwestią czasu był kolejny krok. Szachy pokazały pewną tendencję, mianowicie, że można grać na odległość, bo kiedyś ludzie listy pisać potrafili… Chociaż i tu ewolucja się dokonała. I tak dochodzimy do czasów nam bliższych. Bez wątpienia Atari w 1972 roku ze swoim Pongiem na automaty było kolejnym kamieniem milowym w dziedzinie rozrywki, ale prawdziwie pozamiatał dopiero Riot Games. Niby dało się już wesoło grać w gry komputerowe wszelakie po sieci w latach 90-tych ubiegłego wieku, ale rewolucją okazał się nasz dobrze znany i kochany League of Legends. Na 3 lata przed zapowiadanym przez Majów końcem świata, w roku 2009, miłośnicy turniejowych aren i zmagań wspinali się na kolejny poziom i nic nie wskazuje na to, by kierunek rozwoju miał się zmienić. Gdy gry żyją coraz krócej, to nasz LoL trwa już 13 lat i również staje się dyscypliną sportową. Genialny balans postaci, wielka liczba kombinacji i stylów gry, jasne chociaż niełatwe zasady… Oto jest przyszłość! Jak tu się nie dziwić, że LoL gromadzi już nie tylko pojedynczych graczy, ale całe światowe drużyny? Nowodworek zawsze stara się iść z duchem czasu, zawsze wyżej „semper in altum”, więc nieśmiało próbujemy naszych sił. Czwartkowe nasze pierwsze szranki – mimo oporu materii – pozostawiły wielki optymizm. Zobaczymy, co będzie dalej. Skoro nawet księża grać lubią… No i miło było popatrzeć, jak nasi uczniowie prezentowali bardzo przyzwoitego skill’a.

(M.Sz.)