Bartłomiej Nowodworski – nieustraszony rycerz, dobry i szlachetny Polak, obrońca chrześcijaństwa i Rzeczypospolitej. Czy znamy naszego Patrona?

Urodził się prawdopodobnie w roku 1552. Początkowo uczył się w Tucholi w miejscowej szkole parafialnej, następnie w Chełmnie. Wcześnie stracił rodziców.

Ten bohater, rycerz, kawaler maltański, a przede wszystkim człowiek mający bardzo barwne i ciekawe życie, pierwsze doświadczenia wojskowe zdobywał, walcząc z Tatarami na Ukrainie w chorągwi Michała Zasławskiego. Po jego śmierci Nowodworski udał się do Siedmiogrodu pod sztandary Stefana Batorego i po jego wyborze na króla polskiego wrócił z nim do kraju. Zjednał sobie przychylność władcy, z którym wziął udział w wyprawie moskiewskiej. W 1582 roku jako goniec królewski jeździł do Konstantynopola z instrukcjami do przebywającego tam posła Hieronima Filipowskiego. Nie zdołał jednak zrobić kariery na dworze Stefana Batorego, gdyż w pojedynku uśmiercił dworzanina królewskiego - Biedrzyckiego. Sytuacja ta zmusiła Nowodworskiego do opuszczenia kraju, udał się do Francji. Podczas pobytu w tym kraju, trwającego siedemnaście lat, brał udział w walkach z hugenotami. Również tam zrozumiał znaczenie wykształcenia i kształtowanego w oparciu o nie poczucie odpowiedzialności za kraj. Zdobywał doświadczenie wojskowe, głównie w zakresie nowych technik oblężniczych.

Kolejnym etapem w życiu Nowodworskiego, po zakończeniu wojen religijnych we Francji, była walka w szeregach kawalerów maltańskich przeciw Turkom i piratom berberyjskim. Walczył pod Lepanto, gdzie potwierdził swą dzielność, wyłamując bramę zamku. Na Maltę udał się z listami polecającymi od króla Henryka IV. Jego atutem była znajomość świata muzułmańskiego, którą zyskał w czasie pobytu w Siedmiogrodzie i w Konstantynopolu. Kawalerem maltańskim został w 1605 roku. Zbiegło się to w czasie z amnestią od króla Zygmunta III, co dawało mu możliwość powrotu do kraju. Wstawił się za nim poznany na Malcie rycerz maltański Piotr Kochanowski (bratanek poety Jana). Do kraju wrócił w roku 1607, po przyjęciu na dwór królewski otrzymał stanowisko kapitana przybocznej gwardii Zygmunta III, tzw. harcerzy.

Swoje wcześniejsze doświadczenia mógł wykorzystać w czasie wojny polsko-moskiewskiej, która wybuchła w 1609 roku. Zasłynął w czasie wyprawy smoleńskiej w tym samym roku, w akcji niszczenia bramy miasta petardami prochowymi (umiejętności nabyte podczas pobytu we Francji). Nie udało się jednak wówczas zdobyć miasta. W czasie oblężenia przygotowywał się do podłożenia miny w otworze miejskiego kanału przy baszcie Kryłoszewskiej w pobliżu Dniepru; ostatecznie uzyskał od króla pozwolenie na przeprowadzenie tej akcji. Eksplozja z 13 czerwca 1611 roku spowodowała wyrwę w murze, przez nią gwardia królewska pod dowództwem Nowodworskiego dostała się do miasta.

Zdobycie Smoleńska nie było ostatnią wyprawą wojenną, w której uczestniczył Nowodworski. W 1612 roku brał udział w odsieczy skierowanej na ratunek Polakom oblężonym w Moskwie. Chciał po kapitulacji kontynuować odsiecz. Przystąpił również do kolejnej wyprawy na wschód – wyprawy królewicza Władysława w 1617 roku, podczas której został ranny w ramię.

W czasie pobytu we Francji nabył obycia towarzyskiego, potrafił pięknie przemawiać. Przyjaźnił się z poetą Danielem Naborowskim, z którym prowadził korespondencję. Zależało mu, aby kształcić za granicą w sztuce wojennej młodzież szlachecką, która później mogłaby stanowić kadrę dowódczą.
4 marca 1617 roku założył fundację, która zapewniała uposażenie dla trzech profesorów Kolegium Nowodworskiego oraz stypendia dla czterech studentów z powiatu tucholskiego - trzech szlachciców i jednego nieherbowego. Wybierał ich i polecał proboszcz tucholski, za czasów Nowodworskiego był nim Jan Doręgowski, zaś kandydaci „musieli być wiernymi synami Kościoła Katolickiego”. W razie braku tucholan mogli korzystać z tego przywileju inni studenci, jednak zobowiązani byli zrezygnować, gdy pojawili się kandydaci z Tucholi.

Chciał także wskrzesić zwyczaj śpiewania Bogurodzicy przed bitwą. Łożył na druk dzieł naukowych, na szkołę w Tucholi i na szkołę świętej Anny w Krakowie, później noszącą jego imię. Fundator zastrzegł, żeby uniwersytet krakowski wysyłał do Tucholi jako nauczycieli magistrów sztuk wyzwolonych i doktorów filozofii. Założenie szkoły parafialno-farnej ustalone było z proboszczem tucholskim. Uczniowie mieli co niedzielę po sumie śpiewać Bogurodzicę, szkoła miała co najmniej dwa razy w roku organizować przedstawienia. Szkoła w Tucholi istniała do pierwszej ćwierci XVIII wieku, dom szkolny popadł w ruinę, w 1767 roku nie było już żadnego śladu szkoły.

Zmarł w 1625 roku, pochowany został w kościele Świętego Jana w Warszawie

Różne były koleje życia Bartłomieja Nowodworskiego, naszego patrona. Awanturnicza natura ustąpiła z czasem miejsca postawie rycerskiego obrońcy chrześcijaństwa i dojrzałej mądrości mecenasa nauki. W jego osobie znajdujemy połączenie szlachetności, religijności i przywiązania do dawnych zwyczajów.